Merry dostaje się do nowej szkoły. Tam poznaje piątkę najlepszych przyjaciół. I dwójkę wrogów. Nie ma dnia żeby nic się nie działo w szkole.
wtorek, 10 września 2013
Szkoła
Nowoczesny budynek wokół niego jest gesty las i jezioro. Przy wejściu do szkoły zrobili ściany ze szkła. Trzy piętrowy z wierzą. Weszliśmy do środka w naszym kierunku szła wysoka ciemnowłosa kobieta.
-Nie za wygodnie ci- spytał się
-Stawaj- powiedziała Alice
Butelka
Przepraszam że zaniedbałam tego bloga nie wiem czy go ktoś teraz w ogóle będzie czyta ale mniejsza o to. Miłego czytania :)
___________________________________________________________
___________________________________________________________
-Kto
zaczyna?-spytał się Jake
-Jake
prawda czy wyzwanie?-powiedziała Angela
-Prawda
-Ile
miałeś dziewczyn?
-15.Alice prawda czy wyzwanie?
-Prawda
-Co wolisz miłość czy przyjaźni?
-hmm przyjaźni
-Mery
prawda czy wyzwanie?-powiedział Alice
-Prawda
-Kogo
byś wolała pocałować Kevina Jaka czy Willa
-Willa
-Czemu
jego?
-To
kolejne pytanie.
-Powiedz
-Jest
najnormalniejszy z całej naszej piątki
-Will
prawda czy wyzwanie- spytał się Jake
-Prawda
-Co
sądzisz o wypowiedzi Mery
-Zgodzę
się że jestem najnormalniejszy z was wszystkich.
-Prawda
czy wyzwanie Jake- powiedział Kevin
-Wyzwanie
-Zatańcz Gangnam
Style
-To
będę zabawne-skomentowałam Will puścił muzykę a Jake zaczął
tańczyć. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Gdy skończył
powiedział
-Mery
prawda czy wyzwanie
-Wyzwanie
-Zatańczysz
do piosenki ,,Ona tańczy dla mnie”
-Dobra
muzykę proszę. Chłopaków to zdziwiło Alice tylko się zaśmiał
Will włączyły muzykę. A ja zaczęłam tańczyć i śpiewać
przeróbkę ,,Ja uwielbiam go,on tu jest i tańczy dla mnie…
-Nieźle
śpiewasz i tańczysz-powiedział Jake
-Ty
też całkiem nieźle tańczysz-Angela prawda czy wyzwanie
-Wyzwanie
Uśmiechnęłam
się na te słowa
-Pocałuj
Kevina
-Co!!!
-To
co usłyszałaś- powiedziałam spokojnie.
-Osz
ty
Alice
niechętnie pocałowała go w polik
A do mnie powiedziała,,Zemszczę się"
A do mnie powiedziała,,Zemszczę się"
-
Mam taką nadzieje- odpowiedziałam z uśmiechem
Mery
prawda czy wyzwanie-powiedziała Angela
- Wyzwanie
- Pocałuj
Jake
- Nie to już było
- Mogłaś nie zaczynać
- No wiem
Jake przyszedł do mnie. I co zrobił pocałował mnie pocałunek był długi i namiętny.
Postanowiłam nie komentować tego tylko posłałam mu wściekłe spojrzenie.
- Mogłaś nie zaczynać
- No wiem
Jake przyszedł do mnie. I co zrobił pocałował mnie pocałunek był długi i namiętny.
Postanowiłam nie komentować tego tylko posłałam mu wściekłe spojrzenie.
I
tak zakończyła się gra w butelkę.I znowu rozmawialiśmy doszliśmy
do tematu co kto robił w wakacje
Will powiedział że przez całe wakacje siedział w domu i się nudził.
Alice pojechała do Polski odwiedzić rodzinne. Potem pojechała nad Morze Bałtyckie opalała się,pływała i imprezowała.
Kevin przez dwa miesiące grał w piłkę nożną i imprezował z przyjaciółką z sąsiectwa.Angela chodziła na zakupy i denerwowała sąsiada
Jake jak to określił był wkurzany przez swojego brata przez całe 2 miesionce.I to były jego najgorsze wakacje
A ja co miałam powiedzieć przez całe dwa miesiące siedziałam na planie filmowym i oglądałam sceny do piły 8. Potem miałam koszmary.
-Biedactwo- skomentowała Alice
- Tylko nie biedactwo.
Ale nikt nie zdążył skomentować bo pociąg się zatrzymał.
Wszyscy zaczęli wychodzić. Chłopaki ściągnęli bagaże, które jakimś cudem utrzymały się na półce. I wyszliśmy naszym oczom ukazał się.
Will powiedział że przez całe wakacje siedział w domu i się nudził.
Alice pojechała do Polski odwiedzić rodzinne. Potem pojechała nad Morze Bałtyckie opalała się,pływała i imprezowała.
Kevin przez dwa miesiące grał w piłkę nożną i imprezował z przyjaciółką z sąsiectwa.Angela chodziła na zakupy i denerwowała sąsiada
Jake jak to określił był wkurzany przez swojego brata przez całe 2 miesionce.I to były jego najgorsze wakacje
A ja co miałam powiedzieć przez całe dwa miesiące siedziałam na planie filmowym i oglądałam sceny do piły 8. Potem miałam koszmary.
-Biedactwo- skomentowała Alice
- Tylko nie biedactwo.
Ale nikt nie zdążył skomentować bo pociąg się zatrzymał.
Wszyscy zaczęli wychodzić. Chłopaki ściągnęli bagaże, które jakimś cudem utrzymały się na półce. I wyszliśmy naszym oczom ukazał się.
niedziela, 31 marca 2013
Pociąg
Będę chodzić do szkoły z internatem. Trzeba jechać pociągiem, żeby tam się dostać. Na stacji, pożegnałam się z rodzicami. Jak można to nazwać pożegnaniem. Powiedzieli tylko ,,Cześć" i poszli, zostawiając mnie samą. Dookoła mnie rodzice z płaczem, żegnają się ze swoimi dziećmi. I zostaną pewnie, dopóki pociąg nie zniknie z ich oczu. Zrobiło mi się smutno, na tą myśl. Szłam w stronę srebrnej lokomotywy. Weszłam do wagonu, szukając wolnego przedziału. Gdy znalazłam, postawiłam na środku walizki, miałam tylko 3. Jak na dziewczynę to mało. Nie lubiła brać zbędnych rzeczy. Chciała postawić walizki na półkę ale jak zobaczyłam jak wysoko się znajduje to od razu mi się odechciało. I zostawiłam tak jak jest. Usiadłam koło okna. Myślałam tylko, że będzie fajnie w nowej szkole. Z dala od mojej chorej rodziny. Na pewno z mojego pokoju , już robią siłownie lub składzik. Z rozmyśleń, wyrwał mnie huk. Odwróciłam się, na podłodze leżała rudowłosa dziewczyna. Wstałam by jej pomóc.
- Przepraszam- powiedziałam
- Nic się nie stało. I tak bym, się w końcu wywaliła-odpowiedziała
- Ale na pewno nie przez moje walizki
- Może i nie. Mogę się dosiąść?- zapytała się
- Jasne Mery- przedstawiłam się
- Alice
Nie zdążyliśmy nic więcej powiedzieć. Bo wszedł do przedziału chłopak, ale nie za daleko zaszedł po potknął się o pierwszą walizkę.
- Kto to tu postawił- zapytał się
- Ja. Przepraszam- odpowiedziała Alice
Chłopak nie był zdenerwowany wręcz przeciwnie rozbawiony.
- Spoko. Ale wiecie, że to- tu wskazał na walizki-kładzie się na półkę która jest tam.
Pokazał na kawałek drewna przybitego do ściany, który znajdował się wysoko nad naszymi głowami.
- Wiemy- odpowiedziałam
- Można się dosiąść?- zapytał się
- Tak- odpowiedziałam
- Jake Stark- przedstawił się
- Mery Black i Alice-powiedziałam
- Cartter- dokończyła za mnie Alice
Jake był przystojnym chłopakiem o czarnych oczach i włosach. O łobuzerskim uśmiechu. Był wysoki. I silny bo bez problemu zaczął wkładać walizki nasze też przy okazji. Kiedy w końcu wsadził je podziękowaliśmy mu. A on na to ,, Że trzeba pomagać, tak uroczym dziewczyną jak wy". Uśmiechnęłam się, a Alice dostała rumieńców. Drzwi od wagonu znowu się otworzyły. Stali w nich roześmiany chłopak i zdenerwowana dziewczyna.
- Można się dosiąść?- zapytała się dziewczyna
-Tak- odpowiedział jej Jake
- Mówiłem ci, że zdążymy- powiedział chłopak
- Następnym razem, nie pakuj się na ostatnią chwile.
- Dawaj te bagaże zanim, ktoś się o nie wywali. I nie marudź mi.
- Kaleką nie jestem, i nie marudźe.
Chłopak tylko pokręcił głową I zaczął wkładać walizki i torby na półkę.
- Hej jestem Kevin, a to Angela?- przywitał się
- Jake a to, Mery i Alice- przestawił nas
I kolejna osoba weszła do przedziału. Był to chłopak.
- Można?- zapytał się
- Jasne. Jak znalazło się miejsce dla 4 osób. To znajdzie się dla 5-powiedziałam
- Dzięki
Chłopak wszedł, położył walizki na górę. I usiadł kolo Alice a Kevinem. Obok chłopaka siedziała Angela, a po drugiej stronie siedział rozwalony Jake i ja.
- Nazywam się Will- powiedział
- Mery, Jake, Angela, Kevin i Alice- przedstawiłam każdego po kolej.
Will był blondynę, o piwnych oczach. Miał średni wzrost. Kevin miał czarne włosy jak Jake ale za to miał zielone oczy. Był wysoki. Alice rudowłosa dziewczyna o niebieskich oczach i średnim wzroście. Angela brunetka o błękitnych oczach. Była średniego wzrostu o drobnej sylwetce. Jake mi się przyglądał. A ja odruchowo się uśmiechnęłam.
- Będziemy tu siedzieć , i się do sb nie odzywać ?- zapytał się nas Kevin
- Na którym roku jesteście, bo ja pierwszym?- powiedziałam
- Na pierwszym- odpowiedział mi Jake
- Ja też- powiedział Kevin
Od Willa , Alic i Angeli uzyskałam tą samą odpowiedz
- Jesteście rodzeństwem? - zapytał się Kevina Jake
-Nie. Sąsiadami jesteśmy. Boże ja, jego siostrą blee- odpowiedziała Angela
Po półtorej godziny jazdy dowiedziałam się że Jake ma o rok młodszego brata, który ma zamiar puść do tej samej szkoły za rok. Nie lubią się. Jest zabawny, sympatyczny,pewny sb i nie zna strachu. Ma duszę imprezowicza. Lubi piłkę nożną. Jego ojciec ma firmę. Matka jego zajmuje się domem. Kevin jest jedynakiem z charakteru jest podobny do Jaka. Nie on jest taki sam jak Jake. Ojciec jest politykiem a mama pisarką. Alice ma starszą siostrę nienawidzą się. Lubi się uczyć. Jest poważna z brakiem koordynacji. Nie lubi imprez. Rodzice jej pracują jako dentyści. Angela jest jedynakiem, jest miła i pewna sb. Lubi zakupy i imprezy. Mieszka z ojcem, który jest architektem. Nie utrzymuje kontaktu z matką. Ja opowiedziałam, że mam psa hashy o imieniu Łapa. Lubie piłkę nożną i kocham imprezy. Mój ojciec jest reżyserem a mama modelką. Potem rozmawialiśmy, co kto robił w wakacje. Angela wyjechała do rodziny, która mieszkała w Hiszpanii i opalała się na plaży imprezowała i chodziła na zakupy. Will powiedział, że spędził jej w domu i grał w piłę nożną i się nudził. Alice pojechała na 2 tyg. do Niemiec. Kevin grał w nogę, imprezował i denerwował Angele. Jake jak to określił, był wnerwiany przez całe wakacje przez brata. Chodził na dyskoteki.. Po miesiącu wyjechał do swoich dziadków. Którzy mieszkają w Ameryce.I jak to skomentował, były to jego najgorsze wakacje. A ja co miałam powiedzieć siedziałam i oglądałam sceny do ,,Paranormal activity 3 " i w nocy miałam koszmary. Spojrzałam na zegarek była godzina 12 :35.
- Co będziemy robić przez dwie i pół godziny?- zapytałam się
- Zagramy w butelkę- powiedział Kevin.
Wszyscy się zgodzili
Przepraszam że tak późno , ale nie miałam czasu. Mogą się znajdować błędy bo jestem dysortografikiem. Mam nadzieje że się podoba, Następny rozdział będzie za tydzień.
- Przepraszam- powiedziałam
- Nic się nie stało. I tak bym, się w końcu wywaliła-odpowiedziała
- Ale na pewno nie przez moje walizki
- Może i nie. Mogę się dosiąść?- zapytała się
- Jasne Mery- przedstawiłam się
- Alice
Nie zdążyliśmy nic więcej powiedzieć. Bo wszedł do przedziału chłopak, ale nie za daleko zaszedł po potknął się o pierwszą walizkę.
- Kto to tu postawił- zapytał się
- Ja. Przepraszam- odpowiedziała Alice
Chłopak nie był zdenerwowany wręcz przeciwnie rozbawiony.
- Spoko. Ale wiecie, że to- tu wskazał na walizki-kładzie się na półkę która jest tam.
Pokazał na kawałek drewna przybitego do ściany, który znajdował się wysoko nad naszymi głowami.
- Wiemy- odpowiedziałam
- Można się dosiąść?- zapytał się
- Tak- odpowiedziałam
- Jake Stark- przedstawił się
- Mery Black i Alice-powiedziałam
- Cartter- dokończyła za mnie Alice
Jake był przystojnym chłopakiem o czarnych oczach i włosach. O łobuzerskim uśmiechu. Był wysoki. I silny bo bez problemu zaczął wkładać walizki nasze też przy okazji. Kiedy w końcu wsadził je podziękowaliśmy mu. A on na to ,, Że trzeba pomagać, tak uroczym dziewczyną jak wy". Uśmiechnęłam się, a Alice dostała rumieńców. Drzwi od wagonu znowu się otworzyły. Stali w nich roześmiany chłopak i zdenerwowana dziewczyna.
- Można się dosiąść?- zapytała się dziewczyna
-Tak- odpowiedział jej Jake
- Mówiłem ci, że zdążymy- powiedział chłopak
- Następnym razem, nie pakuj się na ostatnią chwile.
- Dawaj te bagaże zanim, ktoś się o nie wywali. I nie marudź mi.
- Kaleką nie jestem, i nie marudźe.
Chłopak tylko pokręcił głową I zaczął wkładać walizki i torby na półkę.
- Hej jestem Kevin, a to Angela?- przywitał się
- Jake a to, Mery i Alice- przestawił nas
I kolejna osoba weszła do przedziału. Był to chłopak.
- Można?- zapytał się
- Jasne. Jak znalazło się miejsce dla 4 osób. To znajdzie się dla 5-powiedziałam
- Dzięki
Chłopak wszedł, położył walizki na górę. I usiadł kolo Alice a Kevinem. Obok chłopaka siedziała Angela, a po drugiej stronie siedział rozwalony Jake i ja.
- Nazywam się Will- powiedział
- Mery, Jake, Angela, Kevin i Alice- przedstawiłam każdego po kolej.
Will był blondynę, o piwnych oczach. Miał średni wzrost. Kevin miał czarne włosy jak Jake ale za to miał zielone oczy. Był wysoki. Alice rudowłosa dziewczyna o niebieskich oczach i średnim wzroście. Angela brunetka o błękitnych oczach. Była średniego wzrostu o drobnej sylwetce. Jake mi się przyglądał. A ja odruchowo się uśmiechnęłam.
- Będziemy tu siedzieć , i się do sb nie odzywać ?- zapytał się nas Kevin
- Na którym roku jesteście, bo ja pierwszym?- powiedziałam
- Na pierwszym- odpowiedział mi Jake
- Ja też- powiedział Kevin
Od Willa , Alic i Angeli uzyskałam tą samą odpowiedz
- Jesteście rodzeństwem? - zapytał się Kevina Jake
-Nie. Sąsiadami jesteśmy. Boże ja, jego siostrą blee- odpowiedziała Angela
Po półtorej godziny jazdy dowiedziałam się że Jake ma o rok młodszego brata, który ma zamiar puść do tej samej szkoły za rok. Nie lubią się. Jest zabawny, sympatyczny,pewny sb i nie zna strachu. Ma duszę imprezowicza. Lubi piłkę nożną. Jego ojciec ma firmę. Matka jego zajmuje się domem. Kevin jest jedynakiem z charakteru jest podobny do Jaka. Nie on jest taki sam jak Jake. Ojciec jest politykiem a mama pisarką. Alice ma starszą siostrę nienawidzą się. Lubi się uczyć. Jest poważna z brakiem koordynacji. Nie lubi imprez. Rodzice jej pracują jako dentyści. Angela jest jedynakiem, jest miła i pewna sb. Lubi zakupy i imprezy. Mieszka z ojcem, który jest architektem. Nie utrzymuje kontaktu z matką. Ja opowiedziałam, że mam psa hashy o imieniu Łapa. Lubie piłkę nożną i kocham imprezy. Mój ojciec jest reżyserem a mama modelką. Potem rozmawialiśmy, co kto robił w wakacje. Angela wyjechała do rodziny, która mieszkała w Hiszpanii i opalała się na plaży imprezowała i chodziła na zakupy. Will powiedział, że spędził jej w domu i grał w piłę nożną i się nudził. Alice pojechała na 2 tyg. do Niemiec. Kevin grał w nogę, imprezował i denerwował Angele. Jake jak to określił, był wnerwiany przez całe wakacje przez brata. Chodził na dyskoteki.. Po miesiącu wyjechał do swoich dziadków. Którzy mieszkają w Ameryce.I jak to skomentował, były to jego najgorsze wakacje. A ja co miałam powiedzieć siedziałam i oglądałam sceny do ,,Paranormal activity 3 " i w nocy miałam koszmary. Spojrzałam na zegarek była godzina 12 :35.
- Co będziemy robić przez dwie i pół godziny?- zapytałam się
- Zagramy w butelkę- powiedział Kevin.
Wszyscy się zgodzili
Przepraszam że tak późno , ale nie miałam czasu. Mogą się znajdować błędy bo jestem dysortografikiem. Mam nadzieje że się podoba, Następny rozdział będzie za tydzień.
czwartek, 21 marca 2013
Problemy
Przepraszam ale notka się nie, pojawi w poniedziałek. Tylko w następny poniedziałek. Z powody zapodziania kartki w szkole, a że wątpię bym ją znalazła. Pisze od nowa.
poniedziałek, 18 marca 2013
Początek
Hej dopiero założyłam tego bloga więc nie jest jeszcze dopracowany. Pierwsza notka pojawi się za tydzień
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)