Nowoczesny
budynek wokół niego jest gesty las i jezioro. Przy wejściu do
szkoły zrobili ściany ze szkła. Trzy piętrowy z wierzą.
Weszliśmy do środka w naszym kierunku szła wysoka ciemnowłosa
kobieta.
-Nowi uczniowie do mnie-powiedziała
Sporo osób
poszła do niej.
-Nazywam się Jane Tanner i uczę Matematyki.
Oprowadzę was po szkole ale wątpię że byście zapamiętali co
jest gdzie. Więc przygotowałam dla was mapki szkoły. Bagaże
proszę zostawić zostaną przeniesione do waszych jak to nazwać
mieszka. Na jedno mieszkanie przepada 3 osób. Nie martwcie się z
wspólna sypialniami z salonem plus łazienka.
- Mam nadzieje że
będę miał z tb pokój. powiedziałam do Alice
-No ja też
-A
ja nie mamy nadzieje tylko chce z wami pokój -powiedział Kevin
-
Chciałbyś-powiedziałam
- A żebyś wiedziała-powiedział Kevin
mrugając do Alice
-Pff- mruknęła tylko dziewczyna
Pani od
Maty wręczyła nam Mapki
- Nam to nie jest potrzebne w trzy dni
zapamiętamy co gdzie jest-powiedział do chłopaków Jake
-No
odpowiedział Will
- Na pierwszym pietrze znajdują się stołówka
i sale do Matematyki, Angielskiego, Fizyki i Chemii, Na drugim
piętrze sala gimnastyczna. geografii, techniki i Informatyki. W
szklarni będą odbywać się zajęcia z Zielarstwa. A w wierzy
astronomie. Na trzecim i pod parterem będziecie mieszkać-
powiedziała
- Czyli po naszemu w piwnicy i na strychu-
powiedziałam
- Można tak ująć a teraz idziemy do stołówki.
Pewnie jesteście głodni
poszyliśmy za nią ściany był
pomalowane na niebiesko gdzie nie spojrzeć okna. Obok mnie szła
Angela i Alice. Chłopacy gdzieś zniknęli.
Dotarliśmy do
stołówki matematyczka nas zostawiła a chłopaki już zajęli
stolik. Kevin krzyknął
-Mery tuta
Chodzicie-
powiedziałam
Usiedliśmy i zaczęliśmy obgadywać babę od maty. -
Może posłuchamy dyrektora co-powiedział Will
.-…Pokoje
będziecie mieli tak ja teraz siedzicie to tyle. Pani Emili Dwyer da
wam klucze do pokój życzę smacznego. Tylko nie objadajcie się na
kolacji i nie siedzicie do 2 w nocy. Jutro szkoła.
-Nie mogli nam
darować jutro piątek.- powiedziała Angela
-No że pierwszy
września musiał wypaść w czwartek- powiedział Will
-Nie wiem
jak wy ale ja jestem głodna. Idę coś zjeść-powiedziałam
Wstałam
ze stołu i poszyłam do szwedzkiego stołu postanowiłam że zjem
tosty a do picia sok. Z moim przykładem poszli wszyscy. Usiedliśmy
i w milczeniu zjedliśmy. Przyszła do nas pani wręczyła każdemu
klucz do pokoju a na mojej zawieszce był nr 13 czemu mnie to nie
dziwi. Spytałam się jaki mają nr pokój bo ja mam 13
-Ja też-
powiedział Angela
-I ja- powiedziała Alice
-Mamy razem pokój…
a wy jaki nr.-spytała się Alice
-My mamy 14- powiedział
Will
Gdy skończyliśmy jeść udaliśmy się do pokoju.
Odnaleźliśmy go dopiero po półtorej godziny. Znajdował się na
strychu.
-Dobrze że na strychu niż w piwnicy-powiedziała
Angela
-Wchodzimy czy patrzymy się na drzwi.-powiedziałam do
dziewczyn
-Wchodzimy-powiedziała Alice
Dziewczyna otworzyła
drzwi w salonie już leżały nasze bagaże. Co wszystkich zdziwiła.
Alice posłała mi pytające spojrzenie ja tylko wzruszyłam
ramionami. Salon był pomalowany dwoma kolorami Ściany na czarno
razem z sufitem, kanapa fotele, stolik i podłoga też. Szafa
poduszki, telewizor,dywan,zegarek i lampa na czerwono. Po prawej
stronie drzwi do sypialni po lewej stronie wejście do
balkonu.
Poszyliśmy do pokoju był pomalowany na czarno-różowo
ale takiego jaskrawego.
-Mogę się zażyć że łazienki też
będą pomalowane na czarno z innym kolorem.-powiedziała
Angela
Łazienki była pomalowano oczywiście na czarno
złota
-Ktoś lubił czarny-powiedziałam
-Chyba
kochał-powiedziała Angela
Wzięliśmy torby podróżne i
zanieśliśmy do pokoju ja zajęłam łóżko przy oknie. Nie chciało
mi się się rozpakowywać wiec poszyłam do salonu i włączyłam
telewizor miał kablówkę włączyłam MTV. Dołączyła do mnie
Angela. Powiedziała że Ruda się rozpakowuje. W telewizorze leciała
nowa piosenka Katty Perry
-Można prosić do tańca-powiedział
ktoś za mną
Przestraszyłam się tak że aż poskoczyłam.
Obróciłam się był roześmiany Jake. Nie czekając na odpowiedz
porwał mnie do tańca. Teraz leciał Pittbul. Trzeba przyznać umiał
tańczyć i całować.
Na to spotnienie się uśmiechnęłam.
-Co
taka uśmiechnięta- spytał się Jake
-Nieważne-odpowiedziałam
-Jak
weszliście?
-Drzwiami.
-A po co tu przyszliście.
-Nudziło
nam się wiec postanowiliśmy was odwiedzić.
-Aha.
Alice
musiała przyjść bo tańczyła z Willem. A Angela śmiała się
razem z Kevinem. Zaraz zaraz jak to się śmiała z Kevinem.
Pomyślałam zdrada.
-Ale chamstwo-powiedziała do mnie
Alice.
-Dokładnie ale ja wole to przemilczeć, bo od kto będę
spisywać z maty i chemii
-No racja
-Nie zapomni o Willu
powiedział-Jake
-A no tak
-Zapomnicie nie dm wam
spisywać-Powiedział Wiil
-I tak dasz
- No wiem
Roześmialiśmy
się co zwróciło uwagę tym dwóch
-Z czego się
śmiejecie-spytał się Kevin
-Nie powiemy
-Z cb-powiedział
-O
ty
I chwycił
podusze i rzucił w śmiejącego się Jake. Efekt był taki że
straci równowagę i upadł na tyłek. Co wszyscy rozśmieszyło.
Jake rzucił w Kevina ale ten zrobił unik i trafi w Alice. Nawęd
się nie spostrzegliśmy już toczyła się wojna gdzie każdy był
wrogiem i walił poduszką kogo tylko mógł . Jak nagle
rozpoczęliśmy wojnę tak i się skończyła. I zasnęliśmy w
salonie. Obudziłam się spałam na kanapie i byłam obejmowana przez
Jake było mi wygodni i się przytuliłam do niego.
-Nie za
wygodnie ci- spytał się
-Nie- wymruczałam przez sen
-Stawaj
za 10 minut śniadanie.
-A o której godzinie jest śniadanie
-O
7:30
-Już 7
-Nie 6
-O tej nieludzkiej godzinie mnie
budzisz-wykrzyknęłam
-Stawaj-
powiedziała Alice
-Ale mi się nie chce
-Gorzej niż budzenie
Angeli
- A gdzie Will i Kevin
-Poszli się przebrać
- A
czemu ty nie poszedłeś z nimi?
- Nie miałem serca cie
budzić.
-Ale teraz masz
-No
Chłopcy wrócili
- No
nareszcie śpiąca królewna się obudziła. Jake nam nie pozwalał
cb obudzić.-powiedział Kevin
-Dobra puść mnie-powiedziałam do
Jake
Puścił mnie skierowałam się w stronę sypialni wzięłam
walizkę która leżała na łóżku potem otworzyłam drzwi do
upragnionej łazienki. Umyłam się potem wywaliłam całą zawartość
walizki na podłogę w poszukiwaniu szczoteczki do zębów i włosów.
I co bym mogła się ubrać. Ubrałam się, ułożyłam włosy,
wsadziłam z powrotem wszystko co wysypałam do walizki. Potem
otworzyłam szafę. I wkładać ciuchy. Wzięłam torbę i weszłam
do salonu.
-No nareszcie już myśleliśmy że się utopiłaś-
powiedział Kevin
- Co ty tam robiłaś?- spytał się
Will
Ubierałam się, układałam włosy, prysznic brałam,
rozpakowywałam walizki- powiedziałam
-W tej kolejności.
-Nie
-
Przez godz.
- Spóźniliśmy się na śniadanie a co czekamy.
-
Chyba na kogo…musimy poczekać jeszcze na Jake.
Dopiero teraz
zauważyłam że go nie ma.
- A gdzie on polazł?
- Kiedy ty
poszłaś do łazienki to on też poszedł. Do tej pory go nie
wiedzieliśmy zrobiliśmy zakład które z was szybciej wyjdzie z
łazienki. Will i Alice wygrali. powiedział Kevin
Czekaliśmy na
nie niego głodni przez 20 min
- Na co czekacie idziemy na
śniadanie- powiedział Jake wchodząc do pokoju
- Za 10 min.
Koniec śniadania- powiedziałam
-Już 7:50
- Tak
- No ta
biegiem może zdążymy- powiedział Jake
I pobiegliśmy do
stołówki zajęło nam 2 min. Ma się tą kondycje. Wzięliśmy
pierwsze lepsze jedzenie i picie.
-Jake jak jeszcze przez półtorej godziny będziesz przesiadywał w łazience to cię
zabije- powiedział Kevin
- Włosy się same nie ułożą.
Wszyscy
wybuchnęli śmiechem.
- Dobra kończymy za 3 min. lekcje.-
powiedziała Alice
-A gdzie mamy lekcje i co teraz mamy - spytałam
się
- Mate pod 28- powiedziała dziewczyna wysoka czarne włosy i
piwne oczy.
- Skąd wiesz?
- Mamy razem lekcje a i miałam wam
to dać
Wyjęła z tylnej kieszeni pogniecione kartki. Podała nam
był to plan lekcji.
-Chodźcie bo zanim znajdziemy klasę to się
spóźnimy. powiedziałam
-Mów za sb- powiedział Jake
Poszliśmy
chłopaki prowadzili a my szliśmy za nimi. Minute przed dzwonkiem
staliśmy pod klasą.
- Skąd wiedzieliście gdzie jest sala.
-
W nocy przestudiowaliśmy mapkę szkoły i znamy już ją na pamięć.
Chcemy się dowiedzieć jeszcze gdzie znajduje się kuchnia i inne
tajne pomieszczenia i skróty.Bo ten budynek należał do Toma
Newtona.- powiedział Jake
-I???- spytałam się
- Bo na pewno
kazał budowlańcom zrobić dodatkowe pomieszczenia i my je
znajdziemy.
-Aha…życzę szczęścia- odpowiedziałam
Specjalnie dla ciebie wstawiam ten jeden głupi komentarz. Ale takto to super wstawiaj szybciej resztę.
OdpowiedzUsuńJak miło nie martw się stawie szybko
Usuń