wtorek, 10 września 2013

Szkoła

Nowoczesny budynek wokół niego jest gesty las i jezioro. Przy wejściu do szkoły zrobili ściany ze szkła. Trzy piętrowy z wierzą. Weszliśmy do środka w naszym kierunku szła wysoka ciemnowłosa kobieta.
-Nowi uczniowie do mnie-powiedziała
Sporo osób poszła do niej.
-Nazywam się Jane Tanner i uczę Matematyki. Oprowadzę was po szkole ale wątpię że byście zapamiętali co jest gdzie. Więc przygotowałam dla was mapki szkoły. Bagaże proszę zostawić zostaną przeniesione do waszych jak to nazwać mieszka. Na jedno mieszkanie przepada 3 osób. Nie martwcie się z wspólna sypialniami z salonem plus łazienka.
- Mam nadzieje że będę miał z tb pokój. powiedziałam do Alice
-No ja też
-A ja nie mamy nadzieje tylko chce z wami pokój -powiedział Kevin
- Chciałbyś-powiedziałam
- A żebyś wiedziała-powiedział Kevin mrugając do Alice
-Pff- mruknęła tylko dziewczyna
Pani od Maty wręczyła nam Mapki
- Nam to nie jest potrzebne w trzy dni zapamiętamy co gdzie jest-powiedział do chłopaków Jake
-No odpowiedział Will
- Na pierwszym pietrze znajdują się stołówka i sale do Matematyki, Angielskiego, Fizyki i Chemii, Na drugim piętrze sala gimnastyczna. geografii, techniki i Informatyki. W szklarni będą odbywać się zajęcia z Zielarstwa. A w wierzy astronomie. Na trzecim i pod parterem będziecie mieszkać- powiedziała
- Czyli po naszemu w piwnicy i na strychu- powiedziałam
- Można tak ująć a teraz idziemy do stołówki. Pewnie jesteście głodni
poszyliśmy za nią ściany był pomalowane na niebiesko gdzie nie spojrzeć okna. Obok mnie szła Angela i Alice. Chłopacy gdzieś zniknęli.
Dotarliśmy do stołówki matematyczka nas zostawiła a chłopaki już zajęli stolik. Kevin krzyknął
-Mery tuta
Chodzicie- powiedziałam
Usiedliśmy i zaczęliśmy obgadywać babę od maty. - Może posłuchamy dyrektora co-powiedział Will
.-…Pokoje będziecie mieli tak ja teraz siedzicie to tyle. Pani Emili Dwyer da wam klucze do pokój życzę smacznego. Tylko nie objadajcie się na kolacji i nie siedzicie do 2 w nocy. Jutro szkoła.
-Nie mogli nam darować jutro piątek.- powiedziała Angela
-No że pierwszy września musiał wypaść w czwartek- powiedział Will
-Nie wiem jak wy ale ja jestem głodna. Idę coś zjeść-powiedziałam
Wstałam ze stołu i poszyłam do szwedzkiego stołu postanowiłam że zjem tosty a do picia sok. Z moim przykładem poszli wszyscy. Usiedliśmy i w milczeniu zjedliśmy. Przyszła do nas pani wręczyła każdemu klucz do pokoju a na mojej zawieszce był nr 13 czemu mnie to nie dziwi. Spytałam się jaki mają nr pokój bo ja mam 13
-Ja też- powiedział Angela
-I ja- powiedziała Alice
-Mamy razem pokój… a wy jaki nr.-spytała się Alice
-My mamy 14- powiedział Will
Gdy skończyliśmy jeść udaliśmy się do pokoju. Odnaleźliśmy go dopiero po półtorej godziny. Znajdował się na strychu.
-Dobrze że na strychu niż w piwnicy-powiedziała Angela
-Wchodzimy czy patrzymy się na drzwi.-powiedziałam do dziewczyn
-Wchodzimy-powiedziała Alice
Dziewczyna otworzyła drzwi w salonie już leżały nasze bagaże. Co wszystkich zdziwiła. Alice posłała mi pytające spojrzenie ja tylko wzruszyłam ramionami. Salon był pomalowany dwoma kolorami Ściany na czarno razem z sufitem, kanapa fotele, stolik i podłoga też. Szafa poduszki, telewizor,dywan,zegarek i lampa na czerwono. Po prawej stronie drzwi do sypialni po lewej stronie wejście do balkonu.
Poszyliśmy do pokoju był pomalowany na czarno-różowo ale takiego jaskrawego.
-Mogę się zażyć że łazienki też będą pomalowane na czarno z innym kolorem.-powiedziała Angela
Łazienki była pomalowano oczywiście na czarno złota
-Ktoś lubił czarny-powiedziałam
-Chyba kochał-powiedziała Angela
Wzięliśmy torby podróżne i zanieśliśmy do pokoju ja zajęłam łóżko przy oknie. Nie chciało mi się się rozpakowywać wiec poszyłam do salonu i włączyłam telewizor miał kablówkę włączyłam MTV. Dołączyła do mnie Angela. Powiedziała że Ruda się rozpakowuje. W telewizorze leciała nowa piosenka Katty Perry
-Można prosić do tańca-powiedział ktoś za mną
Przestraszyłam się tak że aż poskoczyłam. Obróciłam się był roześmiany Jake. Nie czekając na odpowiedz porwał mnie do tańca. Teraz leciał Pittbul. Trzeba przyznać umiał tańczyć i całować.
Na to spotnienie się uśmiechnęłam.
-Co taka uśmiechnięta- spytał się Jake
-Nieważne-odpowiedziałam
-Jak weszliście?
-Drzwiami.
-A po co tu przyszliście.
-Nudziło nam się wiec postanowiliśmy was odwiedzić.
-Aha.
Alice musiała przyjść bo tańczyła z Willem. A Angela śmiała się razem z Kevinem. Zaraz zaraz jak to się śmiała z Kevinem. Pomyślałam zdrada.
-Ale chamstwo-powiedziała do mnie Alice.
-Dokładnie ale ja wole to przemilczeć, bo od kto będę spisywać z maty i chemii
-No racja
-Nie zapomni o Willu powiedział-Jake
-A no tak
-Zapomnicie nie dm wam spisywać-Powiedział Wiil
-I tak dasz
- No wiem
Roześmialiśmy się co zwróciło uwagę tym dwóch
-Z czego się śmiejecie-spytał się Kevin
-Nie powiemy
-Z cb-powiedział
-O ty
I chwycił podusze i rzucił w śmiejącego się Jake. Efekt był taki że straci równowagę i upadł na tyłek. Co wszyscy rozśmieszyło. Jake rzucił w Kevina ale ten zrobił unik i trafi w Alice. Nawęd się nie spostrzegliśmy już toczyła się wojna gdzie każdy był wrogiem i walił poduszką kogo tylko mógł . Jak nagle rozpoczęliśmy wojnę tak i się skończyła. I zasnęliśmy w salonie. Obudziłam się spałam na kanapie i byłam obejmowana przez Jake było mi wygodni i się przytuliłam do niego.
-Nie za wygodnie ci- spytał się
-Nie- wymruczałam przez sen
-Stawaj za 10 minut śniadanie.
-A o której godzinie jest śniadanie
-O 7:30
-Już 7
-Nie 6
-O tej nieludzkiej godzinie mnie budzisz-wykrzyknęłam
-Stawaj- powiedziała Alice
-Ale mi się nie chce
-Gorzej niż budzenie Angeli
- A gdzie Will i Kevin
-Poszli się przebrać
- A czemu ty nie poszedłeś z nimi?
- Nie miałem serca cie budzić.
-Ale teraz masz
-No
Chłopcy wrócili
- No nareszcie śpiąca królewna się obudziła. Jake nam nie pozwalał cb obudzić.-powiedział Kevin
-Dobra puść mnie-powiedziałam do Jake
Puścił mnie skierowałam się w stronę sypialni wzięłam walizkę która leżała na łóżku potem otworzyłam drzwi do upragnionej łazienki. Umyłam się potem wywaliłam całą zawartość walizki na podłogę w poszukiwaniu szczoteczki do zębów i włosów. I co bym mogła się ubrać. Ubrałam się, ułożyłam włosy, wsadziłam z powrotem wszystko co wysypałam do walizki. Potem otworzyłam szafę. I wkładać ciuchy. Wzięłam torbę i weszłam do salonu.
-No nareszcie już myśleliśmy że się utopiłaś- powiedział Kevin
- Co ty tam robiłaś?- spytał się Will
Ubierałam się, układałam włosy, prysznic brałam, rozpakowywałam walizki- powiedziałam
-W tej kolejności.
-Nie
- Przez godz.
- Spóźniliśmy się na śniadanie a co czekamy.
- Chyba na kogo…musimy poczekać jeszcze na Jake.
Dopiero teraz zauważyłam że go nie ma.
- A gdzie on polazł?
- Kiedy ty poszłaś do łazienki to on też poszedł. Do tej pory go nie wiedzieliśmy zrobiliśmy zakład które z was szybciej wyjdzie z łazienki. Will i Alice wygrali. powiedział Kevin
Czekaliśmy na nie niego głodni przez 20 min
- Na co czekacie idziemy na śniadanie- powiedział Jake wchodząc do pokoju
- Za 10 min. Koniec śniadania- powiedziałam
-Już 7:50
- Tak
- No ta biegiem może zdążymy- powiedział Jake
I pobiegliśmy do stołówki zajęło nam 2 min. Ma się tą kondycje. Wzięliśmy pierwsze lepsze jedzenie i picie.
-Jake jak jeszcze przez półtorej godziny będziesz przesiadywał w łazience to cię zabije- powiedział Kevin
- Włosy się same nie ułożą.
Wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- Dobra kończymy za 3 min. lekcje.- powiedziała Alice
-A gdzie mamy lekcje i co teraz mamy - spytałam się
- Mate pod 28- powiedziała dziewczyna wysoka czarne włosy i piwne oczy.
- Skąd wiesz?
- Mamy razem lekcje a i miałam wam to dać
Wyjęła z tylnej kieszeni pogniecione kartki. Podała nam był to plan lekcji.
-Chodźcie bo zanim znajdziemy klasę to się spóźnimy. powiedziałam
-Mów za sb- powiedział Jake
Poszliśmy chłopaki prowadzili a my szliśmy za nimi. Minute przed dzwonkiem staliśmy pod klasą.
- Skąd wiedzieliście gdzie jest sala.
- W nocy przestudiowaliśmy mapkę szkoły i znamy już ją na pamięć. Chcemy się dowiedzieć jeszcze gdzie znajduje się kuchnia i inne tajne pomieszczenia i skróty.Bo ten budynek należał do Toma Newtona.- powiedział Jake
-I???- spytałam się
- Bo na pewno kazał budowlańcom zrobić dodatkowe pomieszczenia i my je znajdziemy.
-Aha…życzę szczęścia- odpowiedziałam




2 komentarze:

  1. Specjalnie dla ciebie wstawiam ten jeden głupi komentarz. Ale takto to super wstawiaj szybciej resztę.

    OdpowiedzUsuń